czwartek, 24 października 2013
ważne !
Cześć <33 Chciałam was poinformować , że rozdział pojawi się w Niedziele ponieważ jade sb jutro do Warszawki i przyjade późno a w Sobotę nie bd miała czasu. Przepraszam .... <3333
sobota, 19 października 2013
Rozdział 10
Oczami Lou
Siedziałem w gabinecie u lekarza te jego pierwsze słowa „
Cóż sprawa jest ciężka ,, przeraziły mnie w ogóle ten lekarz jest jakiś opętany
najpierw mówi takie coś a potem grzebie coś w papierach zupełnie zapominając o
mojej obecności . Siedziałem tam jak na jakimś guziku na bombę jeden ruch i
wszystko może się zniszczyć byłem cholernie przerażony dlaczego on mnie tu
wezwał a nie Jade ? Kim ja jestem żeby mnie wzywał . Boję się o nią bo jest
moją przyjaciółką , którą kocham . No właśnie kocham to najgorsze uczucie kiedy
kogoś kochasz a ta druga osoba jest zupełnie nieświadoma tego co do niej
czujesz . Taka cholerna pustka w głowie kiedy nie wiesz jak się zachować przy
dziewczynie swoich marzeń . Moje przemyślenia przerwały otwierane drzwi
ujrzałem w nich Emily całą bladą i jakąś taką nieobecną przestraszoną .
Pielęgniarka kazała jej usiąść a ona zrobiła to co jej kazała . Spojrzałem się
na nią a ona tylko pokręciła głową i unikała mojego wzroku o co do cholery
chodzi . Moje przemyślenia przerwało chrząkniecie lekarza spojrzałem się na
niego a on zdjął okulary i zaczął przemowę.
- Cóż myślę , że zastanawia się pan dlaczego tu pana
wezwałem prawda ? – zapytał – Tak nie wiem o co chodzi mam nadzieje , że mi to
an wytłumaczy – powiedziałem niepewnie –
No więc Emily upierała żeby panu nic nie mówić ale po wielu namowach myślę , że
powinien być pan poinformowany – powiedział
spojrzałem na niego z
przerażeniem o co do cholery chodzi co ona zrobiła – Więc Emily jest w ciężkiej
sprawie , ponieważ poroniła – szok jeden wielki szok co zrobiła nie wieże czy
to moje dziecko boże moje źrenice powiększyły się a ja nie mogłem
wydusić z siebie żadnego słowa – Co zrobiła – jąkałem się – Straciła dziecko
była w ciąży a podczas ciąży nie jest zalecane lataniem samolotem przyczyny są
też inne . – spojrzał się na mnie – Cóż ciało kobiety podczas ciąży wywarza
hormony ciało Emily wytworzyło a mało przez co poroniła – A czy ona wiedziała ,
że jest w ciąży i dlaczego mnie tu wezwano – zapytałem – Nie wiedziała , a
wezwano pana tutaj z takiego powodu , że to pan jest ojcem – najserdeczniejsze
współczucie – A w dupie ja mam pana współczucia – wkurwiłem się – Proszę się
uspokoić – powiedziała pielęgniarka – Tak myślę , że powinien pan zabrać Emily
do domu . – Oczywiście już ją zabieram – wstałem podziękowałem lekarzowi podszedłem do Ems i podałem jej rękę aby
wstała ale ta zignorowała mnie. Wyszła a ja zaraz za nią wszyscy patrzyli się
na nas bardzo dziwnie . Kiwnąłem tylko głową na znak , że nie powinni nic pytać
tylko wstać i jechać do domu . Oni jechali innymi samochodami więc mogłem
spokojnie porozmawiać z Emily. Jechaliśmy samochodem a ta cisza była wkurzająca
zawsze było wesoło a teraz agresje ode mnie jak i od Ems było można wyczuć na
kilometr . Postanowiłem zagadać no bo co będę jechać i udawać , że nic się nie
wydarzyło . – Ems możemy – nie dane mi było dokończyć – Nie – odpowiedziała –
Dlaczego chcę wiedzieć skoro to było moje dziecko – byłem tak roztrzęsiony , że
nie mogłem powiedzieć tego zdania . Byłem tak na nią wkurwiony , ale jednak coś
nie pozwalało mi na nią krzyczeć . – Co ja mam ci Louis mówić poroniłam nie ma
dziecka a z resztą to nawet dobrze były by tylko problemy – powiedziała a po
moim ciele przebiegła fala smutku agresji zrobiłem się czerwony – Co kurwa ono mogło żyć nasze dziecko jak ty możesz tak
mówić Emily do cholery – krzyczałem nie panowałem nad sobą , a ona ? Ona była
spokojna odwróciła twarz w moją stronę i
parsknęła śmiechem – Serio nasze ? Lou spójrz w prawdzie w oczy ty byś nie
wychował ze mną tego dziecka nie dałbyś rady . Z resztą jak można wychowywać
dziecko bez miłości ? – spytała się – I co nie odpowiesz ? wiedziałam –
cholernie bolało te słowa cholernie bolały wiedziałem , że jest trochę prawdy
ale dla niej bym został wziąłem oddech – Zostałbym dla ciebie – powiedziałem
cicho - Co ? – powiedziała - Dla ciebie zostałbym bo cię kocham do cholery
– krzyknąłem o Jezu właśnie to powiedziałem – Zatrzymaj się – powiedziała – Co ?
– Zatrzymaj się – krzyknęła . Zatrzymałem się a ona wysiadła – Co ty do cholery
robisz – wyszedłem za nią – Idę – powiedziała jakby to co teraz mówi było
rzeczą oczywistą – No widzę ale gdzie Ems jest wieczór – Nie wiem jak najdalej
od ciebie powiedziała złapała stopa i do
niego wsiadła - Jezu Ems wysiadaj z tego
auta do cholery Emily – darłem się ale ona mnie nie słuchała i ruszyli z
piskiem opon . Szybko wsiadłem do samochodu i ruszyłem za nimi lecz nie
dogoniłem ich straciłem ją Ems . …..
Oczami Jade
Gdzie oni są - Niall
chodził nerwowo po salonie każdy był zdenerwowany . Co się tam stało Ems wyszła zdenerwowana a za
nią Lou . Było widać po Ems , że stało się coś poważnego ale Lou pokazał nam
głową żeby o nic nie mówić i jechać do domu tak też zrobiliśmy . – Gdzie oni
kurwa są – wydarł się Niall – był bardzo zdenerwowany w ostatnich dniach
strasznie zaprzyjaźnił się z Ems . To dziwne jak człowiek przez tydzień może
się ze sobą zżyć. Widać było , że Niall się strasznie przejmował i bał się o Emily . – Niall uspokój się na pewno jadą –
uspokajał go Harry – Tak 2 godziny do cholery jak Louis coś zrobił Ems to go
zabije – mówił jak w jakimś transie – Spokojnie a może poczuli zew i rzucili
się na siebie gdzieś w lesie – Zayn zaśmiał się chciał rozładować napięcie ale
gdy zobaczył nasze miny ucichł – Nie śmieszne ? – zapytał i machnął ręką –
chciałem pomóc – wybronił się – Wiem stary – powiedział Liam – Ale wszyscy się
martwimy – tym razem spojrzał na Nialla – Więc uspokójmy się – Masz racje –
odezwała się Perrie – Nie możemy wymyślać jakichkolwiek historii – powiedziała – Jasne uspokójmy się –
powiedziałam a za chwile do domu wpadł zły Louis – Gdzie Emily – zapytał się
Liam – Nie wiem – powiedział – Jak to
nie wiesz kurwa gdzie ona jest – krzyknął Niall – No nie wiem kurwa wysiadła z
samochodu złapała stopa i gdzieś pojechała – powiedział – A ty kurwa nie
pomyślałeś , żeby ją gonić tylko kurwa przyjechałeś tu – krzyknął Niall był cały czerwony – Ty idoto ! – rzucił się
na niego – Ej – krzyknął Harry i z Zaynem próbowali odciągnąć Nialla od Lou –
Uspokój się do cholery – krzyknął Harry – Znajdziemy ją rozumiesz znajdziemy –
mówił Harry i trząsł Niallem. Niall spojrzał się na nas – Chuj wam w dupe –
powiedział i wyszedł . Lou tylko spojrzał na nas i poszedł do swojego pokoju ……
Oczami Nialla
Jak można być takim głupim żeby pozwolić spierdolić
dziewczynie . Jak Emily coś się stanie to zabiję Louisa własnymi rękami . Lubię Emilly można nawet
powiedzieć , że się zakochałem w tej dziewczynie . Jestem samotnikiem nigdy się nie zakochałem
zresztą jakoś nigdy nie pociągałem dziewczyn . Było mi smutno z tego powodu ale
ja też mam uczucia i kiedy moim sercem zawładnęła Emily to Lou pozwolił jej
spierdolić . Poszukam jej choćbym miał iść na koniec świata …..
Oczmi Ems
Dziękuje – powiedziałam i wysiadłam z samochodu . Pierdole
to wszystko w jedną sekundę miłość do Louisa zmieniła się w nienawiść nie
cierpię go . Strasznie polubiłam Nialla ten blondynek jest uroczy mogłam się
przy nim wygadać ale nie wiem czy jestem w stanie go pokochać może . Strasznie
boli to gdy straciłaś dziecko ale nie mogę się tym zadręczać . Jestem wkurwiona
na Louisa wyznał mi miłość i skoro go kocham to musiałam mu odpowiedzieć to
samo ale ja nie mogłam . Pomyślałam o Niallu i nie mogłam mu powiedzieć coś
mnie trzymało to był Niall . – Przepraszam – spojrzałam się to był facet gruby
łysy dobrze zbudowany – Tak o co chodzi – spytałam się – Nie wiesz która
godzina ? – spytał się – Ymm tak 23 . 46 – powiedziałam jeu już tak późno nawet
nie wiem gdzie jestem - Dziękuje a co ty
robisz tu tak w nocy sama – powiedział – A spaceruje sobie – spojrzał na mnie –
Nie masz gdzie spać prawda – zaśmiał się – Może chcesz skorzystać z mojej
pomocy – spojrzałam na niego z przerażeniem – Spokojnie jestem właścicielem
hotelu to jak – nie wiedziałam czy to dobry pomysł ale jest mi zimno – Okey mogę
iść – To chodź – powiedział i ruszył przodem . – Zatrzymaliśmy się przed
luksusowym budynkiem – Wow – on się tylko zaśmiał – No chodź zaraz dam ci pokój
– powiedział otworzył drzwi a ja zamarłam – Yyyy to nie jest chyba normalny
hotel prawda ? …….
Hey hey jak tam szkoła cóż rozdział jest ale nwm czy bd się
wam podobał no to miłego czytania ;) ,3
sobota, 12 października 2013
Rozdział 9
Oczami Emily
Łoooooooooooo – krzyknęłam po czym zepchnęłam z siebie
Louisa. – To nie tak jak myślicie – krzyknęłam i wstałam z kanapy . – My tylko
no ten yyy no wiecie o co mi chodzi – mówiłam już bardziej zdesperowana .
Przestałam się męczyć gdy zobaczyłam rozbawioną minę Lou i reszty .
- Właśnie widzieliśmy jak nic nie było – zaśmiał się Zayn . –
Pff a ty kochasiu zajmij się swoją dziewczyną – zaśmiała się Jade już chciałam
jej podziękować ale szybko zmieniłam zdanie – ale teraz zgodzę się z tobą Zayn
jestem ciekawa co tu się stało . – Cóż z chęcią bym wam powiedziała ale wiecie
zjadłam coś niesmacznego i zaraz eksploduje a to będzie niemiły widok –
puściłam im oczko – myślę , że Lou z chęcią wam to wytłumaczy – po czym chciałam
pójść do swojego pokoju ale czyjaś rękę mnie zatrzymała – Nigdzie nie idziesz
zostajesz ze mną – powiedział Lou – Och no dobra ale jak wam tu buchnę na
dywanie to będzie wasza wina – powiedziałam . – Dobra skończmy tą dziwną
rozmowę – przerwał Liam spojrzałam na niego z oburzeniem. – Jesteś niemiły
Oczami Lou
Dobra no co ja mam im powiedzieć ? Tak mieliśmy się
pocałować ale wy nam przeszkodziliście ? Nie nie tak im nie powiem – Ems zaraz –
powiedziałem. Dobra to może bo wyszło tak , że się na niej położyłem i chciałem
sprawdzić jak mocna jest kanapa . Nie to też nie to – Emily nie teraz mówie –
no kurde nie wiem co mam im powiedzieć . Każda wymówka jest dobra ale nie
powiem , że chciałem ją pocałować no kurde – Emily co ty do cholery chcesz –
powiedziałem – Jak mi nie pomożesz to zaraz sobie buchnę – powiedziała o co jej
do cholery chodzi boże z babami zaraz zaraz – ty serio wcześniej mówiłaś ? – krzyknąłem
– No nie wiesz dla beki myśl – Dobra to ja cię w niosę – wziąłem ją na ręce i
zaprowadziłem do pokoju do łazienki – Emily wszystko dobrze ? – zapytałem gdy
słyszałem , że dziewczyna wymiotuje . – Tak pewnie wszystko jest w jak
najlepszym porządku – powiedziała po czym znowu zwymiotowała. – Ems ja tam wchodzę
– powiedziałem i wbiłem do łazienki.
Oczami Jade
Siedzimy w salonie i zastanawiamy się co się stało jak nas
nie było wgl gdzie jest Fredro ? – Musimy coś z tym zrobić – odezwał się Harry –
Co zrobić – Niall jak zawsze nie w temacie – No tak zrobić żeby się zgwałcili –
uśmiechnął się Zayn po czym dostał od Perrie – Nie Zayn musimy ich zeswatać
wiesz żeby byli parą to by było takie słodkie – powiedziałam i wyobraziłam
sobie jakby się całowali i no to było sweet – Tak i potem by mu urodziła dzieci
i by latali po podwórku jak samoloty i by krzyczały a oni by mieli dość a potem
by stwierdzili że mają porypanych rodziców i mieszkali by u wujka Nialla –
zaśmiał się Niall a ja spojrzałam na niego z miną WTF – Człowieku co ty
pierdolisz – krzyknął Liam
Dobra ale w każdym razie musimy tak zrobić żeby byli razem .
– Wszyscy mi przytaknęli
Oczami Ems
Siedziałam w łazience i wymiotowałam czułam się hujowo
jakbym włożyła głowę do sracza . Tak było było mi tak nie dobrze i kręciło mi
się w głowie . Wymiotowałam jak mój brat po swojej osiemnastce normalnie
masakra łoooo motyl ? nie to żyrafa o co tu chodzi ciemność nic więcej nie
pamiętam
Oczami Lou
Szybko zbiegłem na dół jak zobaczyłem , że Emily zemdlałą prawie
wyjebując się na nich ale ok.
Emily zemdlała – krzyknąłem – Co ? – wszyscy spojrzeli na
mnie – No tak Ems Z E M D L A Ł A – przeliterowałem im – No to na co czekasz
głupku jedziemy do szpitala – Liam jeden trzeźwo myślący
…
Nie kurwa żadne epinagos srakos chcę doktora – kłóciłem się z
pielęgniarką ja wgl nie znam
Hiszpańskiego – No kurwa kobieto chcę
doktora chcę z nim porozmawiać bo tam jest moja przyjaciółka – powiedziałem jej
a ona patrzyła się na mnie jak na kosmitę – a w dupie machnąłem na nią ręką i poszedłem
usiąść jak zawieźliśmy Ems z 2 god temu to jeszcze tam siedzi a my nie możemy
do niej wejść zajebiście . – Lou uspokój się wszystko będzie okey – uspokoiła mnie
Danielle – Masz racje wszystko będzie super kurwa . – Pan Tomlinson – wyszedł lekarz
– To ja – zerwałem się na nogi – proszę za mną powiedział i zaprowadził mnie do
jakiegoś pomieszczenia a jak mnie tu
zamknie i będzie chciał mnie uwieść nie stop o czym ja myślę – proszę usiąść coż sprawa jest ciężka ….
HEY HEY HEY nie powiem bo szkoła tańce nie mam czasu pisać
ale , że o uwielbiam postarałam się i napisałam . <33 Nawet nie wiecie jak
mi się mordka ciesy jak widze komentarze po rozdziałami dobra to do następnego
<3 Obiecuję , że następny rozdział bd dłuższy okey bd raz krótzy raz dłuższy staram się pamietajcie
sobota, 5 października 2013
Rozdział 8
Oczami Emily :
Jezu znowu wszystko spieprzyłam. Nie potrafię normalnie
porozmawiać z Louisem ? Najwidoczniej nie. Siedziałam wieczorem na parapecie w
naszym pokoju. Rozmyślałam nad tym wszystkim . Reszta poszła pozwiedzać okolicę
ja nie miałam ochoty iść w takim stanie. To co dzisiaj rano się wydarzyło to
nic przy naszej rozmowie w której wyjaśniliśmy sobie wszystko ale miałam
mieszane uczucia do tego czy znów będę mu umiała zaufać.
Retrospekcja
Rozpakowuje ciuchy w
pokoju Louis leży do mnie odwrócony. Jest na mnie zły to widać. – Louis-
powiedziałam nawet nie drgnął-No Tommo ej sory ja nie chciałam tak powiedzieć
przepraszam- bruknełam. Miałam nadzieje
, że mi wybaczy cóż tym razem mój instynkt mi nie pomógł.- W dupie mam twoje
przeprosiny- powiedział do mnie chociaż mogłoby się zdawać , że do poduszki. –
No Louis ja nie chciałam zdenerwowałam się i tyle – powiedziałam i usiadłam
koło niego na łóżku- a czym ty się tak zdenerwowałaś co ? – krzyknął nie no zaraz mi nerwy puszczą – Czym ty mi się
pytasz czym ja się zdenerwowałam ? – zapytałam go złość opanowała mnie całą od
stóp do głów ja mu zaraz powiem czym ja się tak zdenerwowałam teraz już nie
chodziło o mieszkanie w pokoju teraz w tym momencie chodziło o coś znacznie
większego. –No czym bo nie wiem.- po czym podniósł się i usiadł w siadzie
prostym. – Ja ci zaraz powiem czym- gwałtownie wstałam a w jego oczach można
było widzieć zdziwienie.- Już nie chodzi o mieszkanie razem w pokoju chodzi o
to , że najpierw wyznałeś mi miłość a potem całowałeś się z inną laską – Emily
– powiedział do mnie ale ja mu przerwałam – Nie ma Emily wiesz wybaczyłam ci to już dawno ale nie
tylko o to tutaj chodzi byłeś moim najlepszym przyjacielem czułam się przy
tobie tak naprawdę sobą nie musiałam nikogo udawać nikogo rozumiesz – krzyczałam a łzy samotnie
spływały mi po policzkach ale kontynuowałam – Nikt mnie nie rozumiał jak ty po
tym całym incydencie zacząłeś traktować mnie jak gówno zostawiłeś mnie w tym
momencie kiedy najbardziej cię potrzebowałam a wiesz kiedy ?- pokręcił
przecząco głową – kiedy moi rodzicie zmarli – spojrzał na mnie z bólem w oczach
– Tak Lou wtedy nawet Josh nie potrafi do mnie dojść zamknęłam się w sobie to jest takie okropne
uczucie kiedy nie masz do kogo pójść i się przytulić. Ja tak miałam z rodzicami
ale także z tobą ale ty też wyparowałeś z mojego życia. Do tej pory udaje tą
zimną sukę , która imprezuje ćpa bo nie mogę dać sobie z tym wszystkim rady bo
nie było przy mnie ciebie. – spojrzał się na mnie i nie wiedział co powiedzieć
widziałam to w jego oczach . – Emily ja nie wiedziałem kiedy ja się
dowiedziałem , że twoi rodzice nie żyją chciałem do ciebie iść ale moje
pierdolone ego mi na to nie pozwalało ja wiem , że zawaliłem ale daj mi jeszcze
jedną szanse proszę – wyszeptał ze łzami w oczach kochałam go to wiadome ale
nie mogłam mu tego powiedzieć bo nawet nie wiem czy znów jesteśmy przyjaciółmi
. Podeszłam do niego i z całej siły mu przywaliłam. Złapał się za policzek i
spojrzał na mnie – Za co to ? – uśmiechnęłam się do niego – Wybaczam ale
musiałeś dostać za swoje . Czy stara Emily powraca chyba tak .
Oczami Louisa :
Szliśmy właśnie po plaży jestem strasznie szczęśliwy , że ja
i Emily wyjaśniliśmy sobie wszystko. Było mi trochę wstyd kiedy dowiedziałem
się , że mnie potrzebowała płakała prze ze mnie. Łzy przyjaciółki to najgorsze
co kiedykolwiek mogłem zobaczyć. W tamtym momencie po prostu miałem ochotę się
zesrać z żalu. Szkoda , że nie poszła z nami martwię się o nią. W sumie
wyjaśniliśmy sobie wszystko ale nadal jakoś nie może mi zaufać ja się będę starać
z całych sił aby znów zobaczyła we mnie przyjaciela. Z moich zamyśleń wyrwał
mnie głos mojego przyjaciela
- Ej stary wszystko okej jesteś jakiś nieobecny – powiedział
Liam spojrzałem na niego szedł z Danielle za rękę para idealna. Dogadywali się
pod każdym względem. Nigdy się nie pokłócili uwielbiają się i przede wszystkim kochają
Liam potrafi być romantyczny hah to trochę dziwne kiedy widzisz kumpla , który Mizia
się Dan i co chwili szepcze słodkie
słówka.
- Ta wszystko jest jak w najlepszym porządku – po czym
uśmiechnąłem się – Nie wierze – powiedział Zayn on za to szedł z Perrie . Też
niewiarygodne jak ten chłopak z Bad boya stał się morzem miłości często się z
niego nabijamy ale tak naprawdę każdy z
nas tu jest taki . – Dlaczego tak sądzisz wszystko jest okey –powiedziałem –
Myślisz o Ems prawda ?– odezwała się
Jade ta za to widać było , że kręci z Harrym zresztą ten nie był jej dłużny – Może – odezwałem
się no bo co miałem powiedzieć Tak myślałem o Ems kocham ją ale ona mnie nie
naprawdę zajebista sytuacja mam ochotę rzucić się w gówno i tam już zostać żeby
nikt mnie nie męczył.- Nie może tylko tak - tym razem Niall chciał pokazać swoje mądrości - Dobra boże przyszliśmy tu zwiedzać czy wygłaszać swoje mądrości -powiedziałem - Jakoś mi się nie chcę chodzić wracam do domu ...
Oczami Jade
I co debile zadowoleni tylko go zezłościliście - powiedziałam - Nie denerwuj się kochanie Lou ją och ale nie chce się do tego przyznać tak otwarcie - spojrzałam na niego zła - Ty mi tutaj nie kochaniuj bo ci te locki utnę kochasiu - ten przerażony odsunął się ode mnie i złapał się za włosy - Nawet nie waż się ich tknąć - zaśmiałam się z jego miny - Bo co zrobisz ? Zgwałcisz mnie o nie a może wyrzucisz mnie z pokoju łoooo nie no przesadziłem takim okrutnym człowiekiem to nawet ja nie jestem - Przesadzasz - powiedział objął mnie ramieniem i dodał - kochanie - zaśmiał się po czym szliśmy dalej . Ta sytuacja mnie przytłaczała ponieważ moja najlepsza przyjaciółka jest zakochana tak sądzę. Chciałabym jej pomóc choć nie wiem jak...
Oczami Ems
Seniorita - przerwał mi głos kuzyna Harrego - wszystko okey siedzisz tak tu sama - uśmiechnęłam się to naprawde miły gość - Tak jak najlepiej wszystko w porządku dziękuje , że pytasz miło z twojej strony - Tengo el agrado de jesteś moim gościem przyszłęm także cię poinformować , że wychodzę i wrócę dopiero jutro - Oh rozumiem a jeśli mogę wiedzieć dokąd idziesz ? - zapytałam - Do mojej Chicas jestem umówiony z nią - Szczęściara powiedziałam - Idź nie karz jej czekać - Zaśmiał się po czym wyszedł
Parę minut po tym jak Fredro wyszedł drzwi się otworzyły przestraszyłam się no bo kto by mógł tu być . Nie zastanawiając się kto to wzięłam pierwsze lepsze ciężkie urządzenie czyli lampę i zeszłam na dół było ciemno cholera a jak jakiś złodziej przyszedł i mnie zgwałci nagle poczułam ręce na biodrach i ciepły oddech na szyi opuściłam lampę i kopłam tego kogoś z nogi w jego kroczę ten zwił się z bólu i przewrócił szybko zapliłam światło
- Louis ?! - pisnęłam - mój boże myślałam , że to jakiś gwałciciel - powiedziałam - Serio gdyby to był gwałciciel to ty byś tu leżała a nie ja - powiedział wijąc się z bólu - No przepraszam a co ty byś zrobił na moim miejscu - zapytałam - No cóż gdybyś to ty chciałabyś mnie zgwałcić to bym się oddał całego - zaśmiał się - Och Loui kochanie może niedługo się doczekasz - on uśmiechnął się - śmierci - powiedziałam po czym się zaśmiałam i pomogłam mu wstać - usiadł na kanapie a ja poszłam po lód przyszłam i chciałam mu ten lód przyłożyć ale jak zorientowałam się gdzie go uderzyłam to oddałąm mu ten lód - Myślałem , że mi przyłożysz - zaśmiał się a ja rzuciłam w niego poduszką - Ała a to za co - Za to , że nie możesz opanować swojego podniecenia ja rozumiem , że jestem sexowna ale bez przesady nie daje dupy. - Zaśmiał się - Nie śmiał bym nawet pomyśleć - po czym przyłożył sobie lód do spodni usiadłam koło niego i włączyłam telewizor a w nim leciały jakieś Hiszpańskie gówno postanowiłam to zostawić ale po krótkim czasie zaczęło mi to działać na nerwy - Nie kurwa w huju to mam - odezwałam się do telewizora kiedy jakiś małżonek mówił coś tam w jakiejś telenoweli wyłączyłam ten jebany telewizor i wygodniej rozsiadłam się na kanapie - Nie denerwuj się bo ci zmarszczki wyjdą - zaśmiał się Lou - Taa jak mi wyjdą to chyba dlatego , że muszę patrzeć się na twoją mordę - odgryzłam się - O nie odszczekaj to - powiedział - Nie jestem psem - powiedziałam - Ja bym powiedział co innego - robił to żeby mnie wkurzyć rzuciłam się na niego nawalając go z poduszki - Kochanie - odezwał się kiedy odpoczywałam - Czego ? - Długo jeszcze mam czekać ? - Nie skądże mogę ci zafundować rozrywkę po czym zaczęłam go znowu bić on nagle jednym ruchem przewrócił mnie tak , że to ja byłam pod nim - I co teraz - odezwał się był stanowczo za blisko mnie gdy już miałam odpowiedzieć
- A CO TU SIĘ DZIEJE ?? !
Siemka jak tam w szkole wszystko okey ? Mam nadzieje , że przy tym bd więcej komentarzy niż prz 7 rozdziale ;) Więc bd dodawałą co tydzień rozdziały a co wy na szablon postanowiłam zamówic podoba się ??
SZABLON !!!!
http://ranimathurartstudio.blogspot.com !!! TUTAJ WYKONANO DLA MNIE SZABLON !! ZA WYKONANIE TEGO SZABLONU DZIĘKUJE Rani Mathu Art Studio !!
piątek, 4 października 2013
!!
Witam Postanowiłam , że bd dodawać dłuższe i co tydzień . Oczywiście bd się starać aby dodawać je co tydzień bo wiecie szkoła i wgl ale bd się starała . Nast rozdział pojawi się albo jutro albo w Niedziele ;D Do nast <33333333
czwartek, 3 października 2013
Notka
Słuchajcie mam pyt :D Czy mam dodawać rozdziały krótsze i częściej czy dłuższe i co tydzień w sobote . Prosze mi od to ważne :D Następny rozdział pojawi się wtedy kiedy dostanę szablon ponieważ zamówiłam szablon to tak w ten weekend ;D Do natępnego :**
Subskrybuj:
Posty (Atom)





